Blog > Komentarze do wpisu

Thierry Henry wrócił!

W 68. minucie meczu 1/16 Pucharu Anglii pomiędzy Arsenalem a Leeds United na boisko wszedł Thierry Henry.


Francuski napastnik potrzebował zaledwie 10 minut, żeby przypomnieć kibicom na całym świecie, że wciąż potrafi grać na najwyższym poziomie. "Titi" pięknie uderzył w dłuższy róg bramki, a trybuny z Beckhamem na czele oszalały.


To był moment na który oczekiwałem z utęsknieniem. Miejmy nadzieje, że niedługo doczekamy się więcej takich powrotów jak Henry'ego do Arsenalu.

PS. Przepraszam, że ostatnio tak zaniedbuje bloga, ale praca i ostatnia sesja sprawiają, iż czasu mam naprawdę niewiele. Przy okazji dziękuje wszystkim, którzy polubili mnie na Facebooku. Jest już nas ponad 1000! Całkiem nieźle jak na skromny projekt.
poniedziałek, 09 stycznia 2012, matisitnik

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: gratek, 193.239.245.*
2012/01/09 23:30:42
Ta broda to chyba kiepska reklama, dla Gillette skoro jest ich twarza ;-)