|
Blog > Komentarze do wpisu
Gryzienie trawy Rio Ferdinanda, czyli sobota w Premier League (wideo)
Przegląd sobotnich wydarzeń na angielskich boiskach rozpoczynamy od Manchesteru, gdzie "Czerwone Diabły" po twardej walce pokonały Liverpool 2-1. Rio Ferdinand wręcz gryzł trawę, żeby pokonać rywala.
Arsenal po bardzo szczęśliwym meczu pokonał na wyjeździe Sunderland 2-1. Zwycięskiego gola w 91. minucie zdobył Thierry Henry. Wojciech Szczęsny zaliczył kilka dobrych interwencji, a przy bramce dla gospodarzy nie miał szans. Natomiast Chelsea wciąż zawodzi. "The Blues" przegrali na wyjeździe z Evertonem 0-2, a trener Andre Villas-Boas został w trakcie spotkania wygwizdany. Takie zachowanie kibiców Chelsea nie może dziwić, bowiem obecny dorobek punktowy ich zespołu jest najgorszy od 10 lat! Chyba największą sensacją wczorajszego dnia było rozgromienie przez Tottenham Newcastle aż 5-0. niedziela, 12 lutego 2012, matisitnik
Komentarze
rossi-4
2012/02/12 13:40:32
Mati, nie czytaj relacji z meczu Arsenalu na sport.pl . Ten tekst o niezasłuzonym/szczęśliwym zwycięstwie Arsenalu to jakaś totalna bzdura. Arsenal miał przewagę niemal przez całe spotkanie, a Sunderland ustawił po prostu skuteczny (do czasu) autobus przegubowy przed własna bramka. Bramka dla nich padła po tym, jak Mertesacker padł jak rażony piorunem, prawdopodobnie po zerwaniu więzadeł w kostce ( co pewnie jest zasługą fatalnego boiska ). Ta rozpaczliwa obrona w wykonaniu Sunderlandu kosztowała ich wiele sił, co widać było w końcówce, gdy Czarne Koty ograniczały się jedynie to wykopywania piłki na oślep. Niesprawiedliwością byłoby, gdyby to Sunderland zyskał po tym meczu jakiekolwiek punkty.
2012/02/13 08:32:14
dodam tylko do mojego przedmówcy, z którym całkowicie się zgadzam, że posiadanie piłki wyglądało tak:
Sunderland: 30% Arsenal: 70% |
Ostatnie wpisy
|